Mowa oczywiście o świadomym działaniu na niekorzyść firmy. Przypadkowe czynniki to zupełnie inna sprawa.
Myślicie, że sabotaż to rzadkość? Otóż nie. Już w pierwszym półroczu swojej pierwszej pracy spotkałam się z dwoma przypadkami.
Pierwszy z nich miał miejsce w naszej firmie. Otóż pomysłowość, a raczej powinnam napisać złośliwość, pracowników nie zna granic.
